Recenzje "Życia pełnego barw" - o ja cię nie mogę!

Uff, ulżyło mi. Naprawdę mi ulżyło. "Życie pełne barw", czyli pierwsza część z serii "Neon Café", została przyjęta bardzo ciepło. Powiem więcej, entuzjastycznie!

 

Dlaczego mi ulżyło? Cóż, "Życie pełne barw" nie jest zwykłą powieścią. Na dobrą sprawę... wcale nią nie jest. Rację mają ci, którzy piszą, że bardzo przypomina zbiór opowiadań. Bingo! To pięć niezależnych historii, które łączą się ze sobą tylko pozornie. To połączenie, klamra spinająca, to właśnie miejsce, właśnie Neon Café. Co tam się dzieje, dlaczego się dzieje i dlaczego w ogóle pięć różnych osób tam trafia - tego Wam nie powiem. Przeczytajcie.

Najbardziej zaskakujące dla osób dzielących się swoimi recenzjami okazało się zakończenie. Ha! Tak miało być! Zakończenie jest jak kubeł zimnej wody, wywraca wszystko do góry nogami. Kiedy ktoś pisze, że zakończenie to mistrzostwo (a pisze) lub że w życiu się takiego nie spodziewał (a tak też się zdarza), traktuję to jako największy komplement. Cieszę się, że charakter powieści przypadł czytelnikom do gustu. Cieszę się, że dali się porwać wzruszeniom i emocjom. Cieszę się, że tak szybko pochłonęli książkę i byli zdziwieni, że już dotarli do zakończenia, a przecież dopiero co się rozsiedli. Uspokajam - Neon Café powróci. I znów Was zaskoczy, zapewniam. Historie, które znajdziecie w drugiej części, są naprawdę godne uwagi. Bardzo mi wyszły. Bardzo. Jestem z nich bardzo zadowolona. A ja bardzo rzadko mówię tak o czymś, co zrobię :)

No dobrze, ja tu gadu, gadu, a życie ucieka. Tradycyjnie poniżej zostawiam Wam króciutkie cytaty z recenzji, jakie znalazłam, wraz z odesłaniem do źródła. Zapraszam do przeniesienia się do tych źródeł i lektury całości. Niech moc będzie z Wami, ahoj!

 

 

To była jedna z fajniejszych historii, jakie miałam okazję czytać w ostatnim czasie - tak brzmiały moje pierwsze słowa po zakończeniu lektury "Życie pełne barw".

Nienaczytana

 
 

Nie lubię obyczajówek, ale ta zasługuje na podium. Nie znajdziecie w niej mdłych historii, ani infantylności, ani za grosz półśrodków, ani nawet wody, której potrafią współcześni twórcy prozy obyczajowej lać wiadrami, tak jakby lany poniedziałek trwał przez cały rok.

Więcej Kultury - Marika Krajniewska

 
 

Czytając książkę poznajemy kilka historii, każda jest inna, ale wszystkue są piękne, wzruszające i wydawać by się mogło że prawdziwe.

Czytaanna

 
 

Myślałam, że książka złożona z kilku całkiem rożnych opowiadań może być po prostu nuda, ale nic bardziej mylnego. Autorce udało się stworzyć niesamowitych bohaterów, których historie mogą nas wiele nauczyć.

Matka Książkoholiczka

 
 

”Życie pełne barw”to nietuzinkowa pozycja,wręcz magiczna i refleksyjna.

Rudy Lisek czyta

 
 

Malwina Ferenz oddaje w ręce czytelników ciepłą, nastrojową oraz ciekawą historię obyczajową, która przede wszystkim ukazuje, jak ważna w życiu człowieka jest rozmowa.

Nie oceniam po okładkach

 
 

Postacie są rewelacyjnie wykreowane. Mam wrażenie, że moglibyśmy ich spotkać na swej drodze, a ich losy mogły lub mogą spotkać nie jednego człowieka.

Życie książkami pisane

 
 

Na dodatek stwierdzam, że pomysł na fabułę jest genialny. Według mnie oryginalny, bo chyba nie było jeszcze w literaturze takiego czegoś - miejsca, do którego mogą zajrzeć wybrańcy.

Recenzentka Doskonała

 
 

Powieść "Życie pełne barw" Malwiny Ferenz na pewno przykuwa wzrok, swoją piękną okładką. Lecz to historie głównych bohaterów, które tu poznamy są nietuzinkowe, bardzo wzruszające, ale również dające do myślenia, by doceniać to co się ma: osoby, które są przy nas.

katka_reads26

 
 

"Życie pełne barw" to bardzo przyjemna książka, która pozwoli Wam na chwilę oderwać się od zagonionej rzeczywistości, zmusi Was do refleksji i zadumy, poruszy, momentami może rozśmieszy.

Moje Książki

 
 

Muszę przyznać, że Ferenz miała świetny pomysł na fabułę tej historii! Umieściła we Wrocławiu miejsce, w jakie chyba każdy z nas czasem chciałby trafić.

Books and cats lover

 
 

Lubię odkrywać twórczość nowych dla mnie autorów i mile być zaskakiwana. Moje pierwsze spotkanie z Panią Malwiną Ferenz uważam za bardzo udane. Było klimatycznie, intrygująco, refleksyjnie i emocji nie zabrakło.

Czytamitu

 
 

Malwina Ferenz oddaje w nasze ręce piękną książkę, ciepłą i bardzo nastrojową. Ludzie zawsze pragną się wygadać, rozmowa w życiu jest bardzo ważna, oczyszczająca.

Kobiece Kształty

 
 

Oprócz owej knajpki, odkryłam też nowy talent literacki. Do tej pory nie miałam do czynienia z książkami Malwiny Ferenz i uważam to za błąd, lecz, jak mówi powiedzenie: lepiej późno niż wcale.

Wierszowane recenzje

 
 

Jest to powieść, która umili Ci wieczór, która sprawi, że na niektóre sprawy spojrzysz inaczej. Dostrzeżesz w życiu rzeczy ważne i ważniejsze.

Agnieszka Górecka (@gusiolec)

 
 

Postacie przewijające się przez Neon Café są pozytywne i dają się lubić. Mniej lub bardziej naiwni, prostolinijni i rodzinni, sprawiają wrażenie osób, które mijamy codziennie na ulicach i które dobrze znamy.

Wroclovers

 
 

Jeżeli szukacie książki, od której nie musicie wiele wymagać, to ta pozycja będzie dla Was idealna. Do mnie "Życie pełne barw" nie przemówiło i nie wkupiło się w moje łaski, ale koniecznie dajcie znać, jak było z Wami.

Zaczytana Ania

 
 

Życie pełne barw to taka lektura na oderwanie się od codzienności, choć poruszane tematy nie zawsze lekkie to powieść czyta się z przyjemnością, nader szybko i miło.

Obydwie Zaczytane

 
 

Początkowo trudno było mi wgryźć się w lekturę. Miałam wrażenie, że jest to przewodnik po Wrocławiu i to pokazujący ciemne strony miasta, jego szarzyznę, brzydotę. Potem, że to sprawozdanie: dzień z życia barmana. Postanowiłam jednak dać szansę książce. I teraz, po przeczytaniu całości, nie żałuję tej decyzji.

Książkowy Raj Moni

 

Artykuł będzie przeze mnie na bieżąco aktualizowany w miarę pojawiania się kolejnych recenzji. Jeśli na nie trafię, postaram się je tutaj zacytować i podać namiary na autora.