Pora na miłość

Filia
Pora na miłość

"Pora na miłość" to mój debiut, który ukazał się 9 maja 2018 nakładem wydawnictwa Filia. Książkę cały czas jeszcze można kupić. Jeszcze - bo egzemplarze rozchodzą się jak ciepłe bułeczki, co cieszy mnie niezmiernie i dodaje mi skrzydeł. W tej książce oddaję czytelnikom tak naprawdę cztery minipowieści, pozornie niezwiązane ze sobą, w rzeczywistości jednak przeplatające się, zazębiające i dopełniające się nawzajem za sprawą bohaterów drugoplanowych. Ten sprytny zabieg sprawia, że cała książka pozostaje jednolita i spójna, ale jednocześnie nietypowa w swojej formie. Zdaniem czytelników to jej ogromna zaleta.

Mamy więc cztery części, cztery pory roku i cztery zupełnie różne kobiety, które na pierwszy rzut oka łączą dwie sprawy. Po pierwsze miasto - akcja jest bardzo mocno związana z Wrocławiem i on pozostaje cichym, piątym bohaterem powieści. Po drugie każda z czterech bohaterek znajduje się w jakimś punkcie zwrotnym. Życie w pewnym momencie każe wyłożyć karty na stół i mówi "sprawdzam". Jak się zachowają? Czy zdadzą egzamin z człowieczeństwa i miłości? To pozostawiam ocenie czytelników.

Książka spotkała się z bardzo dobrym odbiorem. Oto przykładowe wypowiedzi.

 

„Pora na miłość” to cztery opowieści pełne ciepła o poszukiwaniu miłości i o tym, że rządzi się ona własnymi prawami. Nigdy nie przychodzi do nas wtedy, kiedy chcemy, ani w takiej formie jak sobie ją wyobrażamy. Czyż nie prawda? Właśnie to Malwina Ferenz uwydatniła w swoich historiach i poczyniła to w najciekawszy z możliwych sposobów, bez zatapiania się w banałach i przewidywalności.

przeczytajka.blogspot.com

 

Najwspanialsze w tej książce jest to, że jest zaskakująca. Poza przygodą maturzystki, dość przewidywalną jak dla mnie, trzy kolejne historie zupełnie mnie zdumiały. Nie spodziewałam się takiego obrotu spraw i przeżyłam miłe czytelnicze zaskoczenie, a to jest to, co w książkach cenię najbardziej. Mam nadzieję, że „Pora na miłość” doczeka się ekranizacji, bo może wreszcie przełamie te oklepane do bólu schematy tzw. polskiej komedii romantycznej, które sprawiają, że już po dziesięciu minutach filmu człowiek wie, dokąd to wszystko zmierza i zastanawia się, czy jest sens siedzieć tu dalej, skoro popcorn już zjedzony.

od-rana-do-wieczora.pl

 

Świetnym zabiegiem autorki, stało się przedstawienie czterech różnych historii, które bardzo się różnią, ale występuje mały element, który je łączy i dzięki temu wiele nas uczy. Mianowicie tego, że na czyiś błędach również możemy wyciągnąć wnioski.

kasikrecenzuje.blogspot.com

 

"Pora na miłość" pisana była głównie z myślą o kobietach, ale wszyscy mężczyźni, których znam i którzy również po nią sięgnęli, wypowiadali się o niej bardzo pozytywnie. Powszechnie już mówi się o nim jako o bardzo udanym starcie.